Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Oszczędzanie

Kilka podpowiedzi jak zwiększyć wartości odżywcze jedzenia, ponieważ od ich zawartości w posiłku zależy tempo zdrowienia. Im bardziej „jałowe”, pozbawione witamin i innych substancji odżywczych jest jedzenie, tym bardziej obciąża i rujnuje organizm, zużywając jego zasoby. Im naturalniejsze, bogatsze w witaminy i pierwiastki jedzenie, tym szybsza regeneracja organizmu.

  1. Gotowanie kasz. Po pierwsze, serdecznie odradzam gotowanie kasz w plastikowych woreczkach. Zawarty w plastiku szkodliwy Bisfenol A (BPA) uwalnia się podczas gotowania i jest łatwo przyswajalny przez organizm; jako syntetyczny estrogen może doprowadzić do poważnych zaburzeń hormonalnych w organizmie. Po drugie, polecam gotowanie kasz w odmierzonej ilości wody – tak, żeby kasza ją wchłonęła i nie trzeba było jej odcedzać, czyli wylewać cennych składników do zlewu. Wydłuża to nieco czas przygotowania, ale zdrowotnie jest tego warte.
  2.  Wykorzystanie resztek. Często przy robieniu posiłków zostają nam resztki – np. końcówki niedotartych warzyw, grube łodygi jarmużu, końcówki szparagów. Warto je zachować i zużyć do zrobienia wywaru czy wzbogacić nimi zupę-krem.
  3. Wykorzystanie wywarów. Cokolwiek gotujemy w wodzie, składniki odżywcze do niej przechodzą. Dlatego lepiej jest gotować warzywa na parze lub piec w piekarniku. Jeśli jednak robimy to w wodzie, zachowajmy wywar – można go wykorzystać do wzbogacenia zupy, sosu, ugotowania na nim kaszy czy zrobienia risotto. W razie potrzeby można go zamrozić i wykorzystać później.
  4. Wybieranie nieprzetworzonych wersji produktu. Oczyszczanie ziaren powoduje utratę najwartościowszych składników. Dlatego zawsze należy wybierać produkty pełnoziarniste – mąkę, ryż, makaron. Jeśli mamy do wyboru produkt przetworzony i surowy, wybierzmy ten drugi – np. kakao z nieprażonych ziaren kakaowca ma nie tylko więcej składników odżywczych, ale i głębszy smak, a niesolone pistacje można doprawić samemu zdrowszą solą himalajską.

 

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Toksyny

Im bardziej rozwija się Candida, tym więcej produkuje toksyn, które zatruwają organizm i uniemożliwiają mu normalne funkcjonowanie. Oczywiście organizm posiada system usuwania toksyn: skórę, nerki, jelita, płuca, które wydalają je na zewnątrz; wcześniej neutralizują je bądź przekazują dalej krew i limfa, a biorą w tym udział wątroba, pęcherzyk żółciowy i trzustka. Przeciążenie któregokolwiek odcinka powoduje niewydolność systemu, a Candida nieustanną produkcją swoich toksyn maksymalnie przeciąża je wszystkie. Stąd bierze się logiczne zalecenie przy leczeniu Candidy, żeby wzmacniać układ odpornościowy i organizm oczyszczać, stąd też chwilowa ulga i lepsze samopoczucie po postach czy detoksach. Niestety jest to jak wylewanie wody z wiadra, do którego cały czas leje się nowa woda, i wcześniej czy później organizm padnie z wysiłku przy tej syzyfowej pracy. Przy przeroście Candidy problemem nie jest brak reakcji systemu odpornościowego, wręcz przeciwnie – reakcja ta jest nadmierna w stosunku do zasobów potrzebnych do neutralizacji toksyn, przede wszystkim magnezu. Dlatego „podkręcanie” systemu odpornościowego wcześniej czy później powoduje efekt odwrotny do oczekiwanego, czyli nasilenie objawów i pogorszenie samopoczucia, będące sygnałem zwiększonego zatrucia organizmu. Już pierwsze objawy przerostu Candidy to sygnał, że zabrakło organizmowi środków do pokonania pasożyta, więc lekarstwem na to nie może być dalsze pozbawianie go zasobów, tylko dostarczenie mu ich, żeby ten system usprawnić.
Nie jest to proste, bo Candida na każdą taką próbę reaguje obronnie wydzielaniem dodatkowych toksyn, a układ odpornościowy – zwiększeniem siły atakowania Candidy, i tak powstaje błędne koło doszczętnie rujnujące organizm. Ale rozwiązanie istnieje – trzeba tak dobrać dietę i suplementację witamin B, od których zależy reszta zasobów, żeby nie prowokować mechanizmów obronnych Candidy i dostosować tempo oczyszczania organizmu do jego możliwości. Witaminy i minerały, które są koenzymami, będą sukcesywnie zajmować miejsce toksyn, uwalniając je stopniowo, proporcjonalnie. Spowoduje to powolną samoistną poprawę funkcjonowania narządów i układów.
Osoby, które doprowadziły do ekstremalnego zużycia zasobów organizmu i reagują natychmiast specyficznymi objawami na jedzenie, picie, wzmożony wysiłek i wszelkie zmiany, muszą unikać jakiegokolwiek pobudzania systemu odpornościowego, i maksymalnie skupić się na odżywieniu organizmu. Dopiero po uzyskaniu przez organizm pewnego poziomu zasobów, co przejawia się jako brak natychmiastowej reakcji na drażniące czynniki, można zacząć bardzo ostrożnie wspomagać układ usuwania toksyn. Oznacza to zwiększenie ruchu i wysiłku, korzystanie z sauny, stosowanie ziół wspomagających oczyszczanie wątroby i nerek czy stymulujące wydzielanie żółci oraz zwiększenie alkaliczności posiłków.
W przeciwnym wypadku każdy nagły i silny impuls do oczyszczania organizmu spowoduje przesunięcie toksyn z jednego miejsca w inne (np. z wątroby do nerek) i skumulowanie ich na słabszym odcinku, gdzie powstanie stan zapalny (np. zapalenia pęcherza), lub zneutralizowanie ich kosztem pracy jakiegoś narządu (serca, wątroby).

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

FAQ – co można pić?

To, co pijemy, ma takie same znaczenie jak to, co jemy – może nas osłabić lub wzmocnić, dostarczyć potrzebnych substancji lub je zużyć. Zasada jest ta sama co przy jedzeniu – należy unikać tego, co nasila oczyszczanie i tego, co rabuje organizm z potrzebnych do pokonania Candidy substancji.
Co nasila oczyszczanie, czyli co jest „za zdrowe” do picia dla osób z przerostem Candidy? Soki owocowe i warzywne, zielona herbata, pu-erh, szałwia, czystek, pokrzywa, żurawina.
Co szkodzi, pozbawiając i tak zrujnowany organizm kolejnych substancji? Alkohol, kawa, czarna herbata, wszelkie słodzone napoje, mleko.
Co zatem zostaje do picia ludziom zagrzybionym? Woda 🙂 To przede wszystkim, bo od niej zależy sprawność metabolizmu (powinna być jak najmniej zmineralizowana). Ale także roiboos, rumianek, koper włoski, mięta, malina (na rozgrzanie z lipą i imbirem).
Osoby, które reagują silnymi objawami na zmiany w diecie, powinny ostrożnie wprowadzać zioła – pojedynczo, zaczynając od słabego naparu raz dziennie, powoli zwiększając ilość i siłę naparu.

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Czego nie robić…

…kiedy chce się wyleczyć z przerostu Candidy. Przede wszystkim dwie rzeczy przynoszą efekt odwrotny od oczekiwanego: dokarmianie Candidy i atakowanie jej. Obie maksymalnie zużywają magnez i inne substancje konieczne do samowyleczenia i sprawiają, że organizm staje się bezbronny.

Dokarmianie Candidy polega na dostarczaniu jej dużej ilości kwasotwórczych i szybko uwalniających się węglowodanów, czyli przede wszystkim białego cukru i białej mąki. Połączenie tych dwóch produktów (ciasta, ciastka, białe pieczywo, naleśniki czy pierogi na słodko itp.) to zawsze uczta dla Candidy, którą nasz organizm odcierpi, i nie da się tego zrównoważyć żadną suplementacją. Jeśli ktoś chce się pozbyć Candidy, musi zacząć od odstawienia wszystkiego, co zawiera cukier i białą mąkę, w przeciwnym razie może zapomnieć o efekcie. Nie jest to jednak takie straszne, jedynie utrudnia jedzenie poza domem, ponieważ samemu można zrobić masę ulubionych rzeczy stosując zamienniki cukru i białej mąki. Będę na blogu podpowiadać, jak to zrobić, żeby leczenie przerostu Candidy nie oznaczało rezygnacji z wszystkich przyjemności 🙂

Atakowanie Candidy polega na zmienianiu odczynu środowiska, w którym żyje – czyli na nagłym silnym alkalizowaniu. Następuje ono wtedy, kiedy jemy same warzywa, owoce, kiełki, kaszę jaglaną i gryczaną, pijemy zioła oczyszczające jak czystek, pokrzywa czy zielona herbatę albo łączymy te produkty ze sobą – wtedy organizm aktywuje układ odpornościowy do walki z Candidą i zużywa wszystko co dostał w tym posiłku na próbę usunięcia Candidy. Obrazowo mówiąc to jakby ruszyć do ataku na czołg z długopisem – nie ma szans na wygraną. Grzyb ma swoje mechanizmy obronne (produkuje zwiększoną ilość toksyn), a organizm nie ma żadnych zasobów, zapasów, żeby kontynuować walkę, wysyła sygnał i pada. Dlatego nie pomogą tu żadne specyfiki wzmacniające układ odpornościowy (olejki ziołowe, witamina C, Pau d’Arco itp.), bo wadliwe działanie układu odpornościowego nie polega na tym że się rozleniwił i nie pracuje, a na tym, że nie ma środków, narzędzi do pracy – nie ma potrzebnych witamin i pierwiastków oraz substancji tworzonych na ich bazie. To jest kluczowa sprawa w leczeniu przerostu Candidy, i błąd, którzy popełniają teoretycy zalecający oczyszczanie, wzmacnianie organizmu, posty. To niewątpliwie osłabia Candidę, to prawda, ale na chwilę – za to organizm pozbawia kolejnych zasobów i każe mu funkcjonować z nowymi deficytami, i tak zwalczyć Candidę, która w międzyczasie się rozrasta ponownie. Tego się nie da zrobić w ten sposób, i większość osób zagrzybionych ma długą historię takich prób, które przynoszą chwilową ulgę i długofalowe pogorszenie funkcjonowania.

Oprócz dokarmiania Candidy i atakowania jej jest jeszcze kilka rzeczy, na które trzeba uważać, bo osłabiają organizm zużywając bezcenny magnez. Są to: kawa, czarna herbata, alkohol, papierosy, wszelkie leki i narkotyki, sauna, nadmierne opalanie się, nadmierne dostarczanie magnezu (w suplementach, kąpielach, a nawet jedzeniu), dostarczanie innych witamin i pierwiastków (w suplementach i kąpielach). Nie można tego wyrównać żadną suplementacją witamin B, nie ma innego sposobu jak odstawić wszystko z tej listy na czas leczenia albo pogodzić się z faktem, że pojedynczo będą znacznie opóźniać i zmniejszać jego efekty, a skumulowane – niwelować.

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Grupa wsparcia

Utworzyłam na Facebooku grupę wsparcia dla osób, których doświadczenie zgadza się z moim i chcą odkrytym przeze mnie sposobem pokonać Candidę, a mają dodatkowe pytania i wątpliwości. Grupa jest tajna, tzn. nikt z zewnątrz nie widzi zamieszczanych tam postów, ani kto do niej należy, ani nawet nazwy grupy – chodziło mi o to, żeby każdy mógł zachować prywatność i czuć się bezpiecznie. Żeby znaleźć się w grupie, trzeba albo wysłać do mnie wiadomość ze strony tego bloga (zakładka Contact), albo znaleźć mnie na Facebooku i wysłać wiadomość prywatną z prośbą o dołączenie do grupy.  Ma to być miejsce, gdzie można zadawać pytania, dzielić się uwagami i swoim doświadczeniem, uczyć się na cudzych błędach i sukcesach, dyskutować, nawzajem wspierać i inspirować. Dla mnie będzie to spore ułatwienie i oszczędność czasu ze względu na to, że nie będę musiała każdemu odpowiadać na te same pytania osobno. Serdecznie zapraszam wszystkich, którzy podjęli wyzwanie 🙂

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Plan działania

– dla tych, których doświadczenie zgadza się z przedstawioną przeze mnie teorią i chcieliby ją zastosować w praktyce, ale nie wiedzą, od czego zacząć.

  1. Krok pierwszy to zakup enzymów trawiennych, które sprawią, że organizm dostanie szansę na utworzenie jakichkolwiek zasobów – bez właściwego trawienia niemożliwe jest odżywienie zrujnowanego przez Candidę organizmu. A przywrócenie trawienia bez wsparcia enzymami będzie trwać znacznie dłużej, i przede wszystkim trudniej jest ruszyć z miejsca i osiągnąć poprawę, która motywuje do dalszego działania. (Patrz tekst Enzymy)
  2. Krok drugi to właściwe komponowanie posiłków. Jeśli nie będą zawierały tego, co organizmowi potrzebne, na nic się zda poprawa trawienia. Jeśli posiłki będą za ciężkie, organizm sobie z nimi nie poradzi; jeśli będą za lekkie, organizm natychmiast zużyje wszystkie dostarczone substancje na walkę z Candidą, której w tych warunkach nie ma szans wygrać, i jego stan nigdy się nie poprawi, a może się nawet pogorszyć. (Więcej informacji w tekście Komponowanie posiłków, FAQ – co można pić?; konkretne przykłady dań w kategorii Przepisy).
  3. Krok trzeci to odstawienie wszystkiego, co wspiera Candidę (wszystkich produktów zawierających biały rafinowany cukier, oczyszczoną mąkę pszenną, chemiczne dodatki, a także kawę, czarną herbatę, alkohol, niekonieczne lekarstwa) i tego, co ją atakuje (świeży czosnek, preparaty grzybobójcze i wzmacniające odporność, witaminę C, silnie alkalizujące produkty). Patrz tekst Czego nie robić…
  4. Krok czwarty to suplementacja witamin B i niczego więcej, ponieważ witaminy B stanowią swego rodzaju „furtkę”, przez którą przyswaja się reszta, więc suplementowanie innych substancji przy silnym deficycie witamin B, jaki występuje przy przeroście Candidy, jedynie obciąża organizm. (Patrz tekst Wzór suplementacji i przykłady suplementacji do konkretnych posiłków w kategorii Przepisy).
  5. Krok piąty to zadbanie o odprowadzanie uwalnianych przez witaminy i pierwiastki toksyn. Konieczny jest umiarkowany ruch i picie dobrej wody, wskazane kąpiele w sodzie (opis w tekście Soda oczyszczona) i wsparcie ziołami, które jednak musi być stopniowe i powolne, w przeciwnym razie może doprowadzić do zbyt silnego oczyszczania i zakwaszenia organizmu (patrz: Toksyny).

Bardziej szczegółowe informacje znajdziesz w tekście Wskazówki dla osób z Candidą i deficytem B czyli jak wreszcie ruszyć do przodu.

Możesz także dołączyć do grupy wsparcia na Facebooku.

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Komponowanie posiłków

Przerost Candidy zmienia potrzeby i możliwości trawienia danego organizmu. Dlatego przy komponowaniu posiłków trzeba pamiętać o czterech kryteriach:
– jego pH, które jest sumą pH składników
– zawartości witamin B
– zawartości innych składników odżywczych
– łatwości trawienia.

1. Posiłek, który będzie miał silnie alkaliczne pH (na przykład koktajl owocowo-warzywny) będzie intensywnie pobudzał Candidę do produkowania toksyn, dzięki czemu zostaną zmarnowane wszystkie inne jego dobre właściwości – czyli ogrom substancji odżywczych, witamin B i łatwość trawienia – ponieważ zostaną one zużyte jedynie do częściowej neutralizacji tych toksyn, których reszta zatruje organizm. Czyli 1:0 dla Candidy.

Jeżeli posiłek będzie miał silnie kwaśne pH – jak na przykład stek z chlebem, do jego strawienia organizm będzie potrzebował witamin B, których nie ma ani w posiłku, ani w zapasie, więc posiłek stanie się ciężkostrawny – ucierpią inne procesy w organizmie, skąd zostaną zabrane potrzebne substancje; niedotrawione resztki mogą powodować alergie i nietolerancje, z powodu zakwaszenia powstaną lub nasilą się stany zapalne. Czyli znowu 1:0 dla Candidy.

Ale jeśli spróbujemy skomponować posiłek o pH zbliżonym do neutralnego, czyli połączymy warzywa z mięsem, nie obudzimy mechanizmów obronnych Candidy, a jednocześnie dostarczymy witamin, które są potrzebne do jego strawienia. Jeśli jeszcze zadbamy, żeby mięso było łatwostrawne (zmielone, indycze), i posiłek zawierał nieco węglowodanów (kasza, płatki owsiane), to otrzymamy posiłek, który nas wspaniale odżywia nie prowokując Candidy (patrz przepis na kotlety mielone z burakami). Czyli 1:0 dla nas 🙂

2. Witaminy B są kluczowe do odzyskania zdrowia, zatem warto skupić się na produktach, które zawierają ich najwięcej. Dlatego nie używamy ryżu białego, a pełnoziarnisty, czarny czy czerwony, nie opieramy diety na chlebie i unikamy wszystkiego, co nadmiernie zużywa te witaminy: oczyszczonej mąki i wysoko przetworzonych produktów, cukru, alkoholu i kawy. Słowem na ile to możliwe, używamy produktów naturalnych. Tam, gdzie nam się to nie udaje, albo przeważają produkty kwasotwórcze, stosujemy suplementację (jak w przepisie na prawie-pizzę). 

3. Sama suplementacja nie zastąpi różnorodnej diety, bo witaminy B są tylko „furtką”, przez którą przechodzą inne witaminy i pierwiastki równie niezbędne dla funkcjonowania organizmu. Jeśli nie będzie ich w pożywieniu, organizm nie będzie funkcjonował prawidłowo. Dlatego ważna jest różnorodność, używanie jak największej ilości produktów, nie zaś jedzenie w kółko paru rzeczy, które znamy i które łatwo nam przyrządzić.

4. Żeby posiłek nas odżywił, organizm musi go dobrze strawić. Dlatego unikamy surowych warzyw czy smażonego mięsa w kawałku, a wybieramy posiłki ciepłe i rozdrobnione. Dlatego też używamy enzymów trawiennych, żeby wesprzeć odżywianie organizmu i dać mu broń do pokonania Candidy.

Pamiętajmy, że ważne jest nie tylko co jemy, ale jak jemy. Jajecznica może być równie dobrze posiłkiem mocno obciążającym organizm z przerostem Candidy, jak i odżywczym. Pierwszy przypadek następuje kiedy jest mocno ścięta, usmażona na dużej ilości tłuszczu, np. smalcu, podana z pieczywem (kwasotwórcza, ciężkostrawna, z niedoborem witamin B i innych substancji odżywczych). Drugi – kiedy będzie tylko lekko ścięta na małej ilości masła klarowanego, z podduszoną cebulą i pomidorami, posypaną odrobiną szczypiorku, z dodatkiem wafli ryżowych (posiłek neutralny, lekkostrawny, odżywczy).