Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Herbaty wspomagające trawienie

Rozrastająca się Candida stopniowo zużywa zasoby organizmu, powodując ich niedobory, upośledzające pracę narządów i układów. Pierwszym i najbardziej zaatakowanym jest układ trawienny. Jego niedomaganie wpływa bezpośrednio na proces odżywiania organizmu, a więc decyduje o tempie samoleczenia z kandydozy.
Stosowanie suplementacji witamin B i enzymów trawiennych ma na celu wsparcie funkcjonowania tego układu, podobną funkcję spełniają herbaty ziołowe wspomagające trawienie. Należy je pić około pół godziny/godziny po posiłkach. Szczególnie dotyczy to posiłków zawierających tłuszcz, ponieważ zioła powodują wzmożone wydzielanie żółci, która jest potrzebna do rozłożenia tłuszczy. Systematyczne picie takich herbatek zapobiega tworzeniu się kamieni w pęcherzyku żółciowym, ponieważ nie dopuszcza do zastoju żółci, a często również powoduje rozpuszczenie się istniejących kamieni.
UWAGA: Wprowadzanie herbatek ziołowych powinno odbywać się stopniowo i powoli, ponieważ żółć uwalnia związane przez tłuszcze toksyny, a zawarte w ziołach substancje działają często także grzybobójczo. Skumulowane działanie ziół może doprowadzić do silnego zakwaszenia i zatrucia organizmu uwolnionymi substancjami, z którymi organizm sobie nie poradzi z braku zasobów do ich neutralizacji. Spowoduje to pogorszenie samopoczucia, nasilenie istniejących objawów lub powstanie nowych stanów zapalnych.
Dlatego należy zaczynać od słabego naparu raz dziennie, bardzo powoli zwiększając jego moc i ilość herbatek dziennie.
Można używać pojedynczych ziół o działaniu wspomagającym trawienie i żółciopędnym, tworzyć własne połączenia lub korzystać z gotowych mieszanek. Najcześciej stosowane to: mięta, kminek, anyż, rumianek, werbena cytrynowa, len, bez czarny, koper włoski, dziurawiec.
Lepiej jest korzystać z różnych połączeń na zmianę. Z jednej strony zioła mają liczne substancje aktywne, które mogą się kumulować, zaburzając równowagę, z drugiej – nie należy uzależniać organizmu od stałego wsparcia w tej samej postaci.
UWAGA: dziurawiec jest doskonałym ziołem żółciopędnym, jednak zwiększa wrażliwość na słońce i może powodować silne uczulenia i oparzenia, dlatego przy jego zażywaniu nie należy się opalać ani wystawiać na działanie promieni słonecznych.

IMG_3626

 

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Witaminy kosmetyczne

Witaminy B są tym, czego organizm z przerostem Candidy potrzebuje najbardziej, w pierwszej kolejności. Suplementacja przy zróżnicowanych posiłkach o pH zbliżonym do neutralnego pozwala organizmowi na stopniowe przywrócenie funkcjonowania poszczególnych narządów i układów, według priorytetów konkretnego organizmu. Skóra nie jest priorytetem, a często bywa lustrem tego, co dzieje się w środku. Przez nią wydostają się toksyny, na niej organizm oszczędza, kiedy brakuje mu środków, więc przy przeroście Candidy często bywa przesuszona, zaczerwieniona, ze zmianami chorobowymi różnego rodzaju. Można ją wesprzeć także z zewnątrz, za pomocą kąpieli w sodzie i roztworu witamin kosmetycznych.
Mnie udało się znaleźć witaminy B3, B5 i C (ecospa.pl). Robię z nich roztwór wodny, w 100 ml rozpuszczam 5 mg witaminy B3, 5 mg witaminy C i 10 kropli witaminy B5. Taki roztwór trzeba zużyć w ciągu tygodnia, dlatego nie należy robić go dużo. Można przemywać nim skórę przed nałożeniem kremu lub niezależnie od niego, dodać do odżywki do włosów. Lepiej od kremów łagodzi przesuszanie i stany zapalne skóry, no i dostarcza również z zewnątrz tego, co skórze potrzebne, wspomagając tym samym proces samoleczenia.

 

 

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Kasze

Wiele osób z przerostem Candidy unika kasz ze względu na dużą zawartość węglowodanów. Niepotrzebnie, ponieważ Candida nie żywi się węglowodanami alkalicznymi, ani tymi, które wchłaniają się powoli, nie powodując nagłego skoku poziomu cukru we krwi. Natomiast węglowodany są bardzo potrzebne zagrzybionemu organizmowi, który pozyskuje z nich energię, nie mając możliwości na pełny proces rozkładu tłuszczy. (Można wspomóc ten proces przyjmując do posiłku enzymy trawienne, co zapobiega magazynowaniu się niestrawionych resztek, pomaga również w strawieniu połączenia węglowodanów z białkami.)
Kasze mogą stanowić bardzo dobry regulator odczynu pH posiłku. Większa porcja warzyw i mniejsza mięsa się równoważy, tworząc posiłek o pH zbliżonym do neutralnego, czyli takiego, który wymaga od osłabionego organizmu najmniej wysiłku przy trawieniu i wchłanianiu. Są w tym posiłku witaminy, pierwiastki i białko, nie ma natomiast węglowodanów, dlatego może osłabiać osoby z przerostem Candidy i powodować silną potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego.
Dokładając do warzyw i mięsa jedną z kasz alkalicznych – jaglaną, gryczaną, komosę ryżową – sprawiamy, że posiłek staje się kompletny, tzn. dostarcza organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych, i zarazem alkaliczny, nie potrzebujący suplementacji. Dokładając jedną z kasz kwasotwórczych – jęczmienną, owsianą, ryż – sprawiamy, że posiłek staje się kwasotwórczy, ciężej strawny, i wymaga suplementacji witamin B, przede wszystkim B6.
Należy pamiętać, że kasza gryczana zawiera duże ilości magnezu, dlatego trzeba ograniczać jej ilość w posiłkach i zawsze suplementować do niej witaminę B6 (żeby nie podwyższyć alkaliczności posiłku, trzeba wtedy zmienić proporcje – mniej warzyw, więcej mięsa).

 

 

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Oszczędzanie

Kilka podpowiedzi jak zwiększyć wartości odżywcze jedzenia, ponieważ od ich zawartości w posiłku zależy tempo zdrowienia. Im bardziej „jałowe”, pozbawione witamin i innych substancji odżywczych jest jedzenie, tym bardziej obciąża i rujnuje organizm, zużywając jego zasoby. Im naturalniejsze, bogatsze w witaminy i pierwiastki jedzenie, tym szybsza regeneracja organizmu.

  1. Gotowanie kasz. Po pierwsze, serdecznie odradzam gotowanie kasz w plastikowych woreczkach. Zawarty w plastiku szkodliwy Bisfenol A (BPA) uwalnia się podczas gotowania i jest łatwo przyswajalny przez organizm; jako syntetyczny estrogen może doprowadzić do poważnych zaburzeń hormonalnych w organizmie. Po drugie, polecam gotowanie kasz w odmierzonej ilości wody – tak, żeby kasza ją wchłonęła i nie trzeba było jej odcedzać, czyli wylewać cennych składników do zlewu. Wydłuża to nieco czas przygotowania, ale zdrowotnie jest tego warte.
  2.  Wykorzystanie resztek. Często przy robieniu posiłków zostają nam resztki – np. końcówki niedotartych warzyw, grube łodygi jarmużu, końcówki szparagów. Warto je zachować i zużyć do zrobienia wywaru czy wzbogacić nimi zupę-krem.
  3. Wykorzystanie wywarów. Cokolwiek gotujemy w wodzie, składniki odżywcze do niej przechodzą. Dlatego lepiej jest gotować warzywa na parze lub piec w piekarniku. Jeśli jednak robimy to w wodzie, zachowajmy wywar – można go wykorzystać do wzbogacenia zupy, sosu, ugotowania na nim kaszy czy zrobienia risotto. W razie potrzeby można go zamrozić i wykorzystać później.
  4. Wybieranie nieprzetworzonych wersji produktu. Oczyszczanie ziaren powoduje utratę najwartościowszych składników. Dlatego zawsze należy wybierać produkty pełnoziarniste – mąkę, ryż, makaron. Jeśli mamy do wyboru produkt przetworzony i surowy, wybierzmy ten drugi – np. kakao z nieprażonych ziaren kakaowca ma nie tylko więcej składników odżywczych, ale i głębszy smak, a niesolone pistacje można doprawić samemu zdrowszą solą himalajską.

 

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Toksyny

Im bardziej rozwija się Candida, tym więcej produkuje toksyn, które zatruwają organizm i uniemożliwiają mu normalne funkcjonowanie. Oczywiście organizm posiada system usuwania toksyn: skórę, nerki, jelita, płuca, które wydalają je na zewnątrz; wcześniej neutralizują je bądź przekazują dalej krew i limfa, a biorą w tym udział wątroba, pęcherzyk żółciowy i trzustka. Przeciążenie któregokolwiek odcinka powoduje niewydolność systemu, a Candida nieustanną produkcją swoich toksyn maksymalnie przeciąża je wszystkie. Stąd bierze się logiczne zalecenie przy leczeniu Candidy, żeby wzmacniać układ odpornościowy i organizm oczyszczać, stąd też chwilowa ulga i lepsze samopoczucie po postach czy detoksach. Niestety jest to jak wylewanie wody z wiadra, do którego cały czas leje się nowa woda, i wcześniej czy później organizm padnie z wysiłku przy tej syzyfowej pracy. Przy przeroście Candidy problemem nie jest brak reakcji systemu odpornościowego, wręcz przeciwnie – reakcja ta jest nadmierna w stosunku do zasobów potrzebnych do neutralizacji toksyn, przede wszystkim magnezu. Dlatego „podkręcanie” systemu odpornościowego wcześniej czy później powoduje efekt odwrotny do oczekiwanego, czyli nasilenie objawów i pogorszenie samopoczucia, będące sygnałem zwiększonego zatrucia organizmu. Już pierwsze objawy przerostu Candidy to sygnał, że zabrakło organizmowi środków do pokonania pasożyta, więc lekarstwem na to nie może być dalsze pozbawianie go zasobów, tylko dostarczenie mu ich, żeby ten system usprawnić.
Nie jest to proste, bo Candida na każdą taką próbę reaguje obronnie wydzielaniem dodatkowych toksyn, a układ odpornościowy – zwiększeniem siły atakowania Candidy, i tak powstaje błędne koło doszczętnie rujnujące organizm. Ale rozwiązanie istnieje – trzeba tak dobrać dietę i suplementację witamin B, od których zależy reszta zasobów, żeby nie prowokować mechanizmów obronnych Candidy i dostosować tempo oczyszczania organizmu do jego możliwości. Witaminy i minerały, które są koenzymami, będą sukcesywnie zajmować miejsce toksyn, uwalniając je stopniowo, proporcjonalnie. Spowoduje to powolną samoistną poprawę funkcjonowania narządów i układów.
Osoby, które doprowadziły do ekstremalnego zużycia zasobów organizmu i reagują natychmiast specyficznymi objawami na jedzenie, picie, wzmożony wysiłek i wszelkie zmiany, muszą unikać jakiegokolwiek pobudzania systemu odpornościowego, i maksymalnie skupić się na odżywieniu organizmu. Dopiero po uzyskaniu przez organizm pewnego poziomu zasobów, co przejawia się jako brak natychmiastowej reakcji na drażniące czynniki, można zacząć bardzo ostrożnie wspomagać układ usuwania toksyn. Oznacza to zwiększenie ruchu i wysiłku, korzystanie z sauny, stosowanie ziół wspomagających oczyszczanie wątroby i nerek czy stymulujące wydzielanie żółci oraz zwiększenie alkaliczności posiłków.
W przeciwnym wypadku każdy nagły i silny impuls do oczyszczania organizmu spowoduje przesunięcie toksyn z jednego miejsca w inne (np. z wątroby do nerek) i skumulowanie ich na słabszym odcinku, gdzie powstanie stan zapalny (np. zapalenia pęcherza), lub zneutralizowanie ich kosztem pracy jakiegoś narządu (serca, wątroby).

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

FAQ – co można pić?

To, co pijemy, ma takie same znaczenie jak to, co jemy – może nas osłabić lub wzmocnić, dostarczyć potrzebnych substancji lub je zużyć. Zasada jest ta sama co przy jedzeniu – należy unikać tego, co nasila oczyszczanie i tego, co rabuje organizm z potrzebnych do pokonania Candidy substancji.
Co nasila oczyszczanie, czyli co jest „za zdrowe” do picia dla osób z przerostem Candidy? Soki owocowe i warzywne, zielona herbata, pu-erh, szałwia, czystek, pokrzywa, żurawina.
Co szkodzi, pozbawiając i tak zrujnowany organizm kolejnych substancji? Alkohol, kawa, czarna herbata, wszelkie słodzone napoje, mleko.
Co zatem zostaje do picia ludziom zagrzybionym? Woda 🙂 To przede wszystkim, bo od niej zależy sprawność metabolizmu (powinna być jak najmniej zmineralizowana). Ale także roiboos, rumianek, koper włoski, mięta, malina (na rozgrzanie z lipą i imbirem).
Osoby, które reagują silnymi objawami na zmiany w diecie, powinny ostrożnie wprowadzać zioła – pojedynczo, zaczynając od słabego naparu raz dziennie, powoli zwiększając ilość i siłę naparu.

Posted in POLSKI, Praktyczny przewodnik

Czego nie robić…

…kiedy chce się wyleczyć z przerostu Candidy. Przede wszystkim dwie rzeczy przynoszą efekt odwrotny od oczekiwanego: dokarmianie Candidy i atakowanie jej. Obie maksymalnie zużywają magnez i inne substancje konieczne do samowyleczenia i sprawiają, że organizm staje się bezbronny.

Dokarmianie Candidy polega na dostarczaniu jej dużej ilości kwasotwórczych i szybko uwalniających się węglowodanów, czyli przede wszystkim białego cukru i białej mąki. Połączenie tych dwóch produktów (ciasta, ciastka, białe pieczywo, naleśniki czy pierogi na słodko itp.) to zawsze uczta dla Candidy, którą nasz organizm odcierpi, i nie da się tego zrównoważyć żadną suplementacją. Jeśli ktoś chce się pozbyć Candidy, musi zacząć od odstawienia wszystkiego, co zawiera cukier i białą mąkę, w przeciwnym razie może zapomnieć o efekcie. Nie jest to jednak takie straszne, jedynie utrudnia jedzenie poza domem, ponieważ samemu można zrobić masę ulubionych rzeczy stosując zamienniki cukru i białej mąki. Będę na blogu podpowiadać, jak to zrobić, żeby leczenie przerostu Candidy nie oznaczało rezygnacji z wszystkich przyjemności 🙂

Atakowanie Candidy polega na zmienianiu odczynu środowiska, w którym żyje – czyli na nagłym silnym alkalizowaniu. Następuje ono wtedy, kiedy jemy same warzywa, owoce, kiełki, kaszę jaglaną i gryczaną, pijemy zioła oczyszczające jak czystek, pokrzywa czy zielona herbatę albo łączymy te produkty ze sobą – wtedy organizm aktywuje układ odpornościowy do walki z Candidą i zużywa wszystko co dostał w tym posiłku na próbę usunięcia Candidy. Obrazowo mówiąc to jakby ruszyć do ataku na czołg z długopisem – nie ma szans na wygraną. Grzyb ma swoje mechanizmy obronne (produkuje zwiększoną ilość toksyn), a organizm nie ma żadnych zasobów, zapasów, żeby kontynuować walkę, wysyła sygnał i pada. Dlatego nie pomogą tu żadne specyfiki wzmacniające układ odpornościowy (olejki ziołowe, witamina C, Pau d’Arco itp.), bo wadliwe działanie układu odpornościowego nie polega na tym że się rozleniwił i nie pracuje, a na tym, że nie ma środków, narzędzi do pracy – nie ma potrzebnych witamin i pierwiastków oraz substancji tworzonych na ich bazie. To jest kluczowa sprawa w leczeniu przerostu Candidy, i błąd, którzy popełniają teoretycy zalecający oczyszczanie, wzmacnianie organizmu, posty. To niewątpliwie osłabia Candidę, to prawda, ale na chwilę – za to organizm pozbawia kolejnych zasobów i każe mu funkcjonować z nowymi deficytami, i tak zwalczyć Candidę, która w międzyczasie się rozrasta ponownie. Tego się nie da zrobić w ten sposób, i większość osób zagrzybionych ma długą historię takich prób, które przynoszą chwilową ulgę i długofalowe pogorszenie funkcjonowania.

Oprócz dokarmiania Candidy i atakowania jej jest jeszcze kilka rzeczy, na które trzeba uważać, bo osłabiają organizm zużywając bezcenny magnez. Są to: kawa, czarna herbata, alkohol, papierosy, wszelkie leki i narkotyki, sauna, nadmierne opalanie się, nadmierne dostarczanie magnezu (w suplementach, kąpielach, a nawet jedzeniu), dostarczanie innych witamin i pierwiastków (w suplementach i kąpielach). Nie można tego wyrównać żadną suplementacją witamin B, nie ma innego sposobu jak odstawić wszystko z tej listy na czas leczenia albo pogodzić się z faktem, że pojedynczo będą znacznie opóźniać i zmniejszać jego efekty, a skumulowane – niwelować.