Posted in Jak to działa, POLSKI

Czy i kiedy suplementacja witaminami B przynosi efekt?

Suplementacja witamin B pozwala na oddanie organizmowi tego, co zostało zrabowane w procesie trawienia żywności przetworzonej lub zużyte w nadmiarze z powodu używek, stresu, chorób, leków itp. Zdrowemu człowiekowi taką równowagę może przywrócić okresowy post jaglany czy warzywny. Niestety osoby z przerostem Candidy mają niewielką szansę na to, że dostarczą więcej witamin B niż ich organizm zużyje na walkę z pasożytem, ponieważ taki post jest alkaliczny i bardzo silnie atakuje Candidę, która zwiększa wyrzut toksyn, żeby zachować właściwe dla siebie środowisko kwaśne, co prowadzi do coraz większego zużycia i deficytu witamin B i innych substancji od nich zależnych. Trzeba więc „podejść” Candidę unikając silnego alkalizowania, a dostarczając witamin B, które są potrzebne organizmowi do rozprawienia się z grzybem bez obudzenia jego mechanizmów obronnych. I tu cywilizacja, która nas zniszczyła oferuje także rozwiązanie – suplementację.
Zanim jednak zaczniemy suplementować witaminy B, musimy zdawać sobie sprawę z kilku istotnych rzeczy.



Po pierwsze, musimy pamietać, że suplementacja syntetycznymi witaminami B jest ułomna, bo skład tabletek nie naśladuje natury, zaburza równowagę między samymi witaminami z grupy B a jej synergistami, które zawarte są tylko w produktach naturalnych. Substancje dodatkowe w tabletkach źle działają na żołądek, osłabiają trawienie, a co za tym idzie, wchłanianie. Ponadto wymagają uzupełnienia witaminą C w odpowiedniej proporcji, co jest trudne do utrafienia: za mało nie stwarza właściwego środowiska do ich działania, za dużo zbyt silnie odkwasza zabijając Candidę – zwiększając ilość toksyn do neutralizacji – czyli zmniejszając ilość witamin B w organizmie… Ale mają one także swoją zaletę – nie zawierają żadnych dodatkowych substancji stymulujących oczyszczanie organizmu i ich stosowanie u osób reagujących na wszystko nasileniem objawów może paradoksalnie przynieść najlepszy efekt.

Po drugie, witaminy B są nam potrzebne i zużywane na bieżąco do wszystkich procesów, nie jednorazowo na dobę – co ma tym większe znaczenie, im większy jest deficyt tych witamin w organizmie, czyli mniejsza zdolność organizmu do samoregulacji. Dlatego zdecydowanie najlepsze są małe – jak najmniejsze – porcje kilka razy na dzień, absolutnie nie jedna duża raz dziennie.

Po trzecie okazuje się, że organizm wykorzystuje witaminy B doraźnie, to znaczy jeśli jemy witaminy B tylko rano, to zostaną zużyte do bieżących procesów i wieczorem będzie ich brakować do przyswojenia magnezu. Jeśli przyjmiemy je poza posiłkiem lub do bardzo lekkostrawnego posiłku (bez białka zwierzęcego, np. lekka zupa czy warzywa z kaszą), lub w bardzo dużej dawce, to te witaminy zostaną zużyte do alkalizowania organizmu, co spowoduje zwiększenie ilości toksyn Candidy i ponowne, silniejsze zakwaszenie. Czyli efekt odwrotny od oczekiwanego. Jeśli z kolei przyjmiemy witaminy B do posiłku kwasotwórczego i ciężkostrawnego (jak duża porcja tłustego mięsa z kluskami czy chlebem), pójdą one głównie lub w całości na trawienie, zabraknie na odkwaszanie i wchłanianie magnezu, co spowoduje zastój toksyn i utrzymanie zakwaszenia, sprzyjającego Candidzie.

Po czwarte, należy zwrócić uwagę na skład preparatu, ponieważ często zawiera nie tylko wysoką dawkę witamin B (ponad 100% RDA), ale dodatkowo inne substancje silnie alkalizujące jak witaminę C, polifenole, algi, acerolę, wyciągi z roślin. W takim przypadku można te witaminy stosować tylko do posiłku całkowicie kwasotwórczego, wysokobiałkowego i wysokotłuszczowego (jak np. ulubiona przez niektórych panów golonka, wędzony łosoś czy pizza z mięsem i serem). Co nie znaczy, że takie posiłki polecam 🙂

Po piąte – każdy organizm reaguje inaczej; siła reakcji organizmu będzie również zależała od ilości zasobów i indywidualnych predyspozycji (np. jeśli ktoś ma mocno niedokwaszony żołądek, może mieć zgagę po substancjach wypełniających z tabletek z syntetycznymi witaminami B; jeśli ktoś ma ekstremalny deficyt B, może reagować zbyt gwałtownie oczyszczająco na flawonoidy, algi i każdą dodatkową ilość C, np. z aceroli). Zależy to też od jakości posiłków, do których suplementujemy witaminy B – im są cięższe, z dużą zawartością białka i tłuszczy, tym więcej witamin B i C potrzeba na ich strawienie, im są lżejsze, na bazie warzyw, tym większa szansa, że dodatkowa suplementacja w całości zostanie zużyta na alkalizację, czyli nasili oczyszczanie i powstałe z jego powodu deficyty i ich objawy. Trzeba znaleźć złoty środek, i w tym leży największa trudność.

Po szóste – niedobory konkretnych witamin B w organizmie mogą się różnić, w suplementach mamy konkretny ich zestaw w konkretnych proporcjach. Dlatego dobrze jest nie tylko mieć zróżnicowaną, bogatą dietę, ale również korzystać z kilku preparatów witamin B – niektóre z nich zawierają zestaw 5 witamin, inne 8, w różnych proporcjach. Niektóre witaminy B szczególnie powiązane z przerostem Candidy warto suplementować dodatkowo – najlepiej w najmniejszych dostępnych dawkach, bo często nadmierna suplementacja jednej dzieje się kosztem zwiększonego deficytu innej. W moim odczuciu „szefem” witamin B jest B6, szczególnie przy diecie bogatej w magnez (kasza gryczana, kakao, orzechy itp.) drastycznie wzrasta na nią zapotrzebowanie. Zalecane 2 mg występujące w preparatach złożonych absolutnie tego zapotrzebowania nie zaspokaja.
Witaminą B potrzebną w zwiększonej ilości w stosunku do pozostałych jest biotyna – syntetyzuje ją właściwa flora bakteryjna, blokując namnażanie się Candidy i przekształcanie komórek drożdżaka w formę pasożytniczą grzyba, więc jest kluczowa w ograniczaniu ekspansji Candidy. Suplementowanie jej dodatkowo wieczorem pozwala na ograniczenie nocnej aktywności Candidy, przyspiesza proces zdrowienia. Biotynę blokują szczawiany zawarte w niektórych roślinach jak szpinak czy rabarbar, ale przede wszystkim w kawie i herbacie – im więcej jest tych produktów w naszej diecie, tym więcej biotyny potrzebujemy w suplementacji do zatrzymania rozrostu Candidy. Podobnie ma się sprawa z niacyną, warto ją suplementować dodatkowo. Jej niedobór jest powodowany przez nadużywanie cukru i alkoholu (co w zasadzie wychodzi na jedno, bo spożyty alkohol jest utleniany do aldehydu octowego w wątrobie, a karmiona cukrem Candida wytwarza aldehyd octowy; w obu przypadkach powoduje to zatruwanie mitochondriów komórek, co przekłada się na upośledzenie produkcji energii i wytwarzanie dużej ilości kwasu mlekowego, wpływającego na zakwaszenie, niedobory mineralne, powstawanie stanów zapalnych i bólu).


Po siódme – przy suplementowaniu witamin B należy być elastycznym, bo każda ich dawka zmienia stan organizmu, a co za tym idzie, jego potrzeby. Początkowo przy silnym zakwaszeniu możemy dobrze tolerować większe ilości witamin B, ale kiedy sukcesywnie najbardziej bieżące potrzeby zostaną zaspokojone, ta sama dawka może powodować zbyt silne oczyszczanie. Należy przy tym pamiętać, że siła działania dawki jednej witaminy B znacznie wzrasta, kiedy towarzyszą jej inne z tej grupy. Trzeba obserwować swoje reakcje i objawy (przede wszystkim skórne i trawienne, samopoczucie i poziom energii) i tak sterować dietą i witaminami, żeby objawy się nie nasilały, tylko cofały.

Uwaga – przy niewłaściwej suplementacji witaminami B na skutek zbyt gwałtownej detoksykacji i zużycia magnezu może dojść do nasilenia istniejących objawów lub powstania nowych, czasem nawet gwałtownych i niebezpiecznych. Wielokrotnie spotykałam się z twierdzeniem, że kogoś witamina B uczuliła, tzn. wystąpiła wysypka, katar, świąd czy łzawienie oczu – taka reakcja świadczy właśnie o deficycie witamin B i magnezu, z dużym prawdopodobieństwem przerostu Candidy jako przyczyny. Szczególnie należy uważać przy suplementowaniu witamin B w postaci zastrzyków – jest to duża dawka, która w całości zostaje zużyta na alkalizację, dlatego może wywołać gwałtowny wyrzut toksyn Candidy i silną reakcję nadwrażliwości bezbronnego organizmu – czasem od razu, czasem dopiero na kolejną dawkę.

I jeszcze ciekawostka dla osób borykających się z problemami ze skórą – roztwór wodny kosmetycznych witamin B3, B5 i C lepiej leczy, łagodzi i nawilża skórę niż jakakolwiek maść czy krem 🙂

Advertisements

Author:

I like to know WHY. It makes me a conscious creator of my life. Lubię rozumieć DLACZEGO. To sprawia, że mogę mieć wpływ na własne życie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s